Rynek pracy na Śląsku kwitnie, a pracowników brakuje | HRK
irc ukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menu

Rynek pracy na Śląsku kwitnie, a pracowników brakuje

23 sierpień 2021
Główne zdjęcie artykułu

Intensywnie rośnie liczba ofert zatrudnienia na Śląsku, a rąk do pracy brakuje. Największe braki kadrowe odczuwa branża produkcyjna, inżynieryjna oraz IT i obsługa klienta. Liczba wolnych wakatów w tych obszarach sięga nawet kilkunastu tysięcy.

Według danych GUS, stopa bezrobocia rejestrowanego w województwie śląskim wyniosła na koniec czerwca br. jedynie 4,8%. Tak niski wskaźnik bezrobocia sprawia, że firmy borykają się z dużymi trudnościami w pozyskiwaniu nowych pracowników.

Liczby mówią same za siebie

Mimo trwającej wciąż pandemii rynek pracy na Śląsku dynamicznie się rozwija. Powstają nowe miejsca pracy i pojawiają się kolejne oferty zatrudnienia. Obecnie najwięcej miejsc pracy oferuje branża produkcyjna (ok. 1200) i inżynieryjna (ok. 1600), a także IT i obsługa klienta. Związane jest to lokowaniem nowych inwestycji na Śląsku i powstawaniem SSC oraz dynamicznym rozwojem inwestycji z branży IT. Obszar sprzedaży jest obecnie na szczycie pod względem ilości ofert pracy, można tam znaleźć ponad 2 tys. ogłoszeń.

Z uwagi na nasycenie rynku krakowskiego i wrocławskiego coraz więcej inwestorów otwiera swoje odziały lub siedziby firm na Śląsku.  Region ten jest coraz bardziej atrakcyjnym miejscem pracy dla absolwentów i specjalistów.

– Aglomeracja śląska bardzo intensywnie się rozwija, kolejni inwestorzy planują stworzyć miejsca pracy w tym regionie. Szczególnie dynamicznie rozwijają się sektory: shared services, outsourcing procesów biznesowych, IT. Nie można również pominąć szeroko pojętej branży produkcyjnej, która na Śląsku nadal dominuje. Produkcja boryka się z ogromnym deficytem pracowników fizycznych. Na dzień dzisiejszy na jednym z głównych portali z ogłoszeniami o pracę opublikowanych jest ponad 4 tys. ofert.bDużym wsparciem dla firm w regionie są pracownicy zza wschodniej granicy – mówi Anna Wygaś, Branch Manager HRK Katowice.

Wysokie oczekiwania

Możliwości zawodowe i liczba ofert pracy to jedna strona medalu. Druga strona to nieustająca walka pracodawców o pozyskanie pracowników. Zdaniem ekspertki firmy doradztwa personalnego HRK, kandydaci i ich wybory zawodowe są absolutnie nieprzewidywalne i bardzo dynamicznie podejmują decyzje o wzięciu udziału w rekrutacji lub rezygnacji z niej. Często biorą udział w procesach, aby dostać podwyżkę u obecnego pracodawcy i zbadać swoją wartość na rynku.  Oczekiwania finansowe kandydatów wzrosły od kilku do kilkudziesięciu procent.

– W ostatnich miesiącach obserwujemy wzrost wynagrodzeń w branżach, które przed pandemią utrzymywały się na stałym poziomie. Obecnie wzrost wynagrodzenia zasadniczego wzrósł od 2 do nawet 4 tysięcy złotych brutto, a zdarzają się również przypadki wychodzące poza podane cyfry wśród kandydatów posiadających rzadko występujące kompetencje lub na kluczowe dla organizacji stanowiska – komentuje Wygaś.

Jest wiele firm na rynku, które nadal sztywno trzymają się swojej siatki płac i nie zapraszają na spotkania kandydatów, którzy przekraczają założony budżet. Warto, aby pracodawcy przed przystąpieniem do procesu zebrali informacje o aktualnych i realnych stawkach wynagrodzeń, tym samym zwiększają swoje szanse na pozyskanie dobrych kandydatów.

–  Pierwsze półrocze 2021 roku pokazało, jak bardzo zmienił się rynek rekrutacji. Otrzymujemy bardzo dużą ilość zleceń rekrutacyjnych, natomiast w stosunku do lat poprzednich liczba zainteresowanych i zmotywowanych do zmiany pracy kandydatów jest niewielka. Powodów jest na pewno wiele, natomiast najczęściej pojawiają się obawy o utratę pewnego miejsca pracy oraz nieustabilizowana sytuacja z pandemią. Duży odsetek nieprzyjętych ofert wynika z faktu otrzymania kontroferty od obecnego pracodawcy – komentuje Karolina Kwapisz, Managing Consultant HRK Katowice.

Siła strefy ekonomicznej

Ze względu na trend związany ze skracaniem łańcucha dostaw i zachowaniem ciągłości produkcji coraz więcej firm decyduje się na lokowanie inwestycji logistyczno - magazynowych oraz zakładów produkcyjnych na Śląsku. Tylko w ubiegłym roku Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna umożliwiła zrealizowanie 57 inwestycji o wartości 5 mld zł, a w bieżącym roku są już 34 otwarte projekty o wartości 1,3 mld. Powstają również nowe podstrefy KSSE, w ramach których będą prowadzone wspomniane inwestycje.

- Śląsk dominuje na tle innych regionów, KSSE jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych stref ekonomicznych na świecie i zajmuje 2 miejsce po strefie w Dubaju. Zapotrzebowanie na pracowników jest duże i będzie wzrastać. Inwestycje związane m.in. z produkcją samochodów elektrycznych przyciągną specjalistów z innych regionów –  komentuje Kwapisz.

W bliskiej okolicy Katowic pozostaje sporo terenów do zagospodarowania, a kolejne podstrefy powstają w różnych miejscach na obrzeżach miast. Niezaprzeczalnie siłą tego regionu i tamtejszego rynku pracy jest fakt, że aglomeracja śląska to 14 dużych miast zlokalizowanych w promieniu 150 km z północy na południe i z zachodu na wschód. To bez wątpienia przy pracy zdalnej daje możliwość wyboru pracodawcy z dowolnej lokalizacji w aglomeracji.  Dodatkowym atutem jest doskonale rozwinięta sieć komunikacyjna. To poniekąd przekłada się na rozwój rynku nieruchomości w Katowicach, gdzie powstają kolejne budynki przeznaczone pod wynajem powierzchni biurowych. Na terenie aglomeracji śląskiej są zlokalizowane uczelnie wyższe, w tym Politechnika Śląska, Uniwersytet Ekonomiczny, Uniwersytet Śląski co niewątpliwie stanowi cenne zaplecze przyszłych wykfalifikowanych pracowników.