Korporacyjny reżyser | HRK
irc ukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menuukryte ikony z menu

Korporacyjny reżyser

12 styczeń 2022
Główne zdjęcie artykułu

Zbudować zespół, a później odpowiednio go poprowadzić. Tym w uproszczeniu zajmuje się jeden z zawodów przyszłości, triber. Ma on być lekarstwem na problemy dużych firm, które nie radzą sobie z realizacją nowych, skomplikowanych projektów, do których trudno jest znaleźć osoby z odpowiednimi kwalifikacjami. Triber to ktoś więcej niż project manager.

Zawód tribera jest powiązany z takimi stanowiskami, jak manager marki i osobisty trener. Po raz pierwszy zrobiło się o nim głośno, gdy w 2018 roku w amerykańskim magazynie Fast Company została opublikowana lista zawodów przyszłości, które staną się najbardziej istotne w 2025 roku. Wtedy też  futurolog Joe Tankersley, mówił po raz pierwszy o konieczności stworzenia stanowiska tribera w strukturach dużych przedsiębiorstw. Według Tankersley’a osobę zatrudnioną na takim stanowisku musi charakteryzować doświadczenie w zarządzaniu projektami, umiejętność budowania długotrwałych relacji, bycie empatycznym oraz doskonałe zarządzanie czasem pracy. Samo określenie triber pochodzi z języka angielskiego od słowa tribe, które oznacza plemię.  

Korporacyjny reżyser 

Tankersley porównał sposób wykonywania pracy tribera do organizacji pracy w hollywoodzkich wytwórniach filmowych, gdzie reżyser sam dobiera według własnego uznania osoby do zespołu, z którym będzie pracował przy danej produkcji, a więc dźwiękowców, operatorów czy montażystów. Przy założeniu, że dany film osiągnie sukces, można przyjąć, że wielce prawdopodobne jest, iż management będzie chciał ponownie pracować z takim twórcą przy kolejnych projektach.  

A jak jest z przeniesieniem tego na realia korporacyjne? Triber, niczym reżyser, będzie samodzielnie dobierał pracowników do swojego zespołu, w taki sposób, aby współpraca wszystkich jego członków przełożyła się na zrealizowanie w sposób bezkonkurencyjny danego projektu. Jeśli projekt okaże się sukcesem, firma będzie chciała współpracować z nim przy kolejnych zadaniach.  

I wtedy pojawia się triber… 

Postępujący rozwój technologiczny, który znacząco przyspieszył w ostatnim czasie, wpływa na zmianę nie tylko od dawna praktykowanych modeli zarządzania, ale i tych współczesnych. Każdy z nas jest w stanie gołym okiem dostrzec jak digitalizacja, robotyzacja i transformacja cyfrowa zmieniają również rynek pracy i sposoby wykonywania zawodowych obowiązków.  

Coraz częściej to programy zarządcze wykonują za nas schematyczne czynności, dokonując również odpowiednich zestawień i analiz, na które zwykły pracownik musiałby poświęcić zdecydowanie więcej czasu niż system. Praca wykonywana przez pracowników liniowych czy tzw. wsparcia coraz częściej wspierana jest przez odpowiednie systemy, a nie można wykluczyć, że w dalszej perspektywie zostanie zastąpiona przez roboty.  

Patrząc na rynek pracy z perspektywy rekrutera, nie trudno wskazać liczne obszary, gdzie robotyzacja z każdym kolejnym rokiem znacząco zwiększa swoje udziały. Już nie tylko logistyka i produkcja, ale także administracja, e-commerce, obsługa klienta, czy nawet rekrutacja wykorzystują w codziennej pracy systemy technologiczne, a dzięki temu odczuwają spore odciążenie w wykonywaniu prostych, powtarzalnych czynności. Wspomniane zmiany wymagają jednak niekiedy skomplikowanych działań wdrożeniowych, będących efektem ciągłych zmian w świecie nowych technologii. I w tym momencie znaczenia nabiera zarządzanie projektowe, które w nieustannie zmieniającym się świecie wciąż pozostaje elementem stałym i nabiera coraz większego znaczenia.  

Niestety trudno o eksperta, który byłby na tyle wielozadaniowy, aby móc sprostać wszystkim stawianym przed nim wyzwaniom, a zwłaszcza tym, które wykraczają poza jego możliwości kompetencyjne. Idealnym, aczkolwiek kosztownym dla organizacji rozwiązaniem jest zatrudnienie odpowiednich specjalistów do realizacji konkretnych zadań. Warto jednak zwrócić uwagę, że w takich przypadkach podejmowana jest najczęściej współpraca długofalowa. Organizacja potrzebuje zatem kierownika, który będzie koordynował pracę całego zespołu, leadera, który zadba o motywację i utrzymanie wysokiego poziomu zaangażowania pracowników, a także managera, który w tej układance będzie odpowiedzialny za liczby, analizy i wszystko, co z tym obszarem jest związane. Osobną kwestią jest jeszcze dobranie takich osób do zespołu, ale cała ta machina sprawnie funkcjonowała. A gdy tak zamiast trzech osób, zatrudnić jedną? Choć może to wydawać się skomplikowane, nie jest niemożliwe. Otóż jakiś czas temu na rynku pracy pojawił się nowy zawód – osoba, która go wykonuje to ekspert, który - mówiąc kolokwialnie - wszystko powyższe „ogarnie”.  

Stanowisko na wagę złota?  

Nierzadko zdarza się, że nowe wyzwania przerastają możliwości wykonawcze nawet najbardziej zgranego zespołu. Posiadana wiedza i doświadczenie oraz styl pracy czasami nie wystarczą i potrzebne jest świeże spojrzenie kogoś z zewnątrz. W takich sytuacjach najlepszym wyborem okazuje się zatrudnienie tribera.  

Jest on dedykowany do realizacji złożonego projektu, który musi zostać wykonany w określonym czasie, a przy tym wymaga dużego wysiłku i zaangażowania ze strony organizacji, a także zasobów, którymi często dana firma nie dysponuje. W takiej sytuacji, na potrzeby realizacji konkretnego zadania, tworzony jest zespół specjalistów, posiadających szczególne kwalifikacje. Tak utworzona struktura zespołu może składać się zarówno z osób będących pracownikami organizacji, jak również z ekspertów zewnętrznych, będących np. freelancerami w danej dziedzinie. Formowanie nowego zespołu projektowego wymaga wypracowania adekwatnych do zadania procedur i procesów.  

Rola tribera jest o tyle istotna, że w swojej pracy ma połączyć różnego typu specjalizacje i posiadać umiejętności charakterystyczne dla kluczowych pracowników organizacji. Triber każdorazowo dostaje do zrealizowania projekt, który jest inny od poprzednich. Można nazwać go specjalistą ds. wdrażania projektu. Ale jest też rekruterem - tworzy zespół do zadań specjalnych. Jest łącznikiem, pomiędzy zespołem, a poszczególnymi działami w organizacji, będącej zleceniodawcą. Wreszcie jest mentorem i przywódcą, od którego wymaga się konkretnych kompetencji i predyspozycji.  

Umiejętności tribera 

Czym powinien charakteryzować się profesjonalny triber? Bycie liderem to główna i zasadnicza cecha. Lider z prawdziwego zdarzenia potrafi w sposób transparentny dzielić się swoją wizją, motywować i inspirować oraz spajać zespół i doceniać osiągnięcia wszystkich jego członków. Jako osoba odpowiedzialna za utworzenie zespołu projektowego, w którym wszyscy są nowi dla siebie i dla organizacji, będzie musiał umiejętnie przewodzić swojemu zespołowi.   

Triber jest skupiony na realizacji konkretnego zadania i osiągnięciu zaplanowanego efektu, jego celem jest zbudowanie odpowiedniego zespołu, który efektywnie i w jak najkrótszym czasie zrealizuje konkretny plan. To wymaga profesjonalnego podejścia i szerokiej wiedzy. Powinien więc dbać o relacje z różnymi specjalistami i posiadać rozbudowaną sieć kontaktów zawodowych – w tym sprawdzone i zaufane osoby, które może zatrudnić do realizacji poszczególnych zadań. Kluczem do jego sukcesu są długofalowe relacje z osobami z różnorodnych środowisk. Pomocne w utrzymaniu dotychczasowych relacji oraz zdobyciu nowych, mogą okazać się social media (jak chociażby LinkedIn) i różnego rodzaju internetowe platformy komunikacyjne.  

Przydadzą się również umiejętności interpersonalne i komunikacyjne. Wysyłanie odpowiednio sformułowanych komunikatów do zespołu, który dopiero się poznaje i „dociera”, będzie znacząco ułatwiało pracę i postępy w wykonywaniu zadań. Ale komunikacja wewnętrzna to jedno. Drugie to komunikowanie na zewnątrz, a więc dialog prowadzony ze zleceniodawcą i pracownikami danej organizacji. Tu wysokie standardy komunikacyjne są równie ważne – chodzi przecież o to, aby triber był łącznikiem pomiędzy biznesem a zespołem.  

Profesjonalnego tribera powinny charakteryzować również umiejętności adaptacyjne. Nowe zlecenie, nowa firma, nowe zadanie, nowy zespół. Sprawne dopasowanie się do nowych okoliczności bez wątpienia przyczyni się do szybszego i bardziej efektywnego zarządzania projektem, już na początkowym etapie. W tym zawodzie nie ma czasu na powolne działania. Liczy się czas i osiągnięcie jak najlepszego efektu końcowego. Osoby wykonujące zawód tribera to osoby dynamiczne, twórcze, szczególnie efektywne przy natłoku obowiązków. Po skończonym projekcie nie zwalniają tempa, od razu przystępując do kolejnego.  

Jakie inne cechy okażą się przydatne na tym stanowisku? Z całą pewnością ukierunkowanie na kreatywne i jednocześnie krytyczne myślenie, umiejętność właściwego nadawania priorytetów i zarządzania czasem oraz dobre rozeznanie rynku, uważna obserwacja trendów i standardów. Przydatna może okazać się umiejętność sprawnego rozwiązywania sytuacji kryzysowych.  

Freelancer czy praca na etacie? 

Zadaniowy charakter tego zawodu i zlecenia wykonywane dla rożnych podmiotów sprawiają, że trudno tu mówić o 8-godzinnej pracy etatowej. Niezależni freelancerzy od dawna są cenieni w korporacjach, a współpraca z nimi jest korzystna dla obu stron. 

Miarą sukcesu tribera jest wyznaczanie mierzalnych celów i efektywność ich osiągania. Tribera cechuje nastawienie na kooperację i sukcesy projektów. To niezależny specjalista, który nie zabiega o to, aby związać się na stałe z jedną firmą i odnosić kolejne awanse wspinając się coraz wyżej po szczeblach korporacyjnej drabiny. Dla niego odpowiednikiem awansu jest realizacja przyjętego zadania na jak najwyższym poziomie i płynne przejście do kolejnego wyzwania. Profesjonalny triber pamięta o tym, że sukces nie zależy wyłącznie od niego, ale w dużym stopniu od osób, których zaprosi do współpracy przy projekcie. A więc jego przyszłość jest bezpośrednio związana z powodzeniem zespołu, który sam stworzył.  

Triber na polskim rynku pracy 

Coraz więcej firm decyduje się na zatrudnienie takiego eksperta. Choć zawód ten nie jest jeszcze zbyt popularny w Polsce, to są na rynku pierwsi specjaliści, którzy świadczą usługi jako profesjonalny triber. Jednak czy zawód tribera przyjmie się w strukturach polskich firm? Można mieć wątpliwości, patrząc chociażby na style zarządzania i struktury dominujące w organizacjach.  

Pierwsi triberzy na polskim rynku działają obecnie głównie w obszarze IT. I tu szczególnie widać rosnące zapotrzebowanie na współpracę z osobami posiadającymi wspomniane wcześniej kompetencje. To właśnie firmom z tej branży szczególnie przydaje się pomoc i doświadczenie tribera, który potrafi wyselekcjonować do zespołu projektowego najlepszych specjalistów IT, w sytuacji, gdy zasoby firm są mocno ograniczone. Branża IT jest jedną z nielicznych, w których na co dzień nie brakuje ciekawych i złożonych projektów, będących wyzwaniem, do realizacji których potrzeba wydajnego i zaangażowanego zespołu.  

Z relacji polskich triberów wynika, że – zgodnie z definicją zawodu – zajmują się realizacją różnego rodzaju zmiennych projektów. Dzięki takiemu działaniu realizują potrzebę pogłębiania wybranej specjalizacji i wykorzystują posiadaną wiedzę, próbując swoich sił w różnych dziedzinach. 

W przypadku branży IT wysokość wynagrodzenia takiego niezależnego eksperta jest porównywalna do zarobków project managera. Zarobki te zaczynają się na poziomie 18-20 tys. złotych miesięcznie i mogą sięgać do ponad 30 tys. złotych. Częstym dodatkiem do oferowanego wynagrodzenia – zwłaszcza przy niższych stawkach – jest przyznanie premii po zakończeniu projektu. Wszystko oczywiście zależy m.in. od doświadczenia jakie posiada dany ekspert, budżetu jakim dysponuje firma, czy też skali projektu, jaki ma zostać zrealizowany. 

Szansa dla wszechstronnych managerów 

Przy dynamicznie zmieniających się warunkach na rynku pracy, powstawaniu licznych nowych organizacji, zmianach struktur w firmach i dużej rotacji pracowników nie można wykluczyć, że w przyszłości stanowisko tribera na dobre zagości na liście popularnych zawodów na rynku pracy. Pandemia przyczyniła się do zwiększenia popularności procesów outsoursingowych w biznesie. Z dużym prawdopodobieństwem można więc przyjąć, że nawet po zakończeniu pandemii firmy nadal chętnie będą sięgały po tego typu rozwiązania, zamiast zatrudniać etatowych pracowników.  

Organizacje chcą zatrudniać wszechstronnych pracowników, którzy wykorzystując swoje kompetencje i kontakty zapewnią firmie efektywną realizację wymagających projektów. Wiele wskazuje na to, że triber może stanowić odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie organizacji. Być może za jakiś czas okaże się, że zatrudnienie tribera w ramach outsoursingu jest na tyle opłacalnym rozwiązaniem dla organizacji, że zawód ten szybko zyska na popularności, choć z pewnością nie stanie się to zgodnie z zapowiedzią Tankersley’a w 2025 roku.  

Autor

Katarzyna Wysocka

Team Leader HRK ICT